4 zasady kontaktu mailowego z klientem

4 zasady kontaktu mailowego z klientem

Prowadząc własny biznes, odpowiednie (poważne) podejście do klienta jest połową sukcesu. Jakiś czas temu wysłałem kilkanaście zapytań o wycenę usługi do fotografów ślubnych. Jako potencjalny klient zaobserwowałem kilka problemów/uchybień, które skutecznie zniechęciły mnie do zawarcia umowy. Poniżej przedstawiam kilka z nich.

1. Odpisuj na maile!

Jeśli założyłeś już e-mail to odbieraj go i odpisuj. Posiadanie na stronie adresu e-mailowego tylko po to, żeby był to strzał w kolano. Sporo klientów preferuję ten kontakt w pierwszym etapie, aby odsiać te oferty, które nie są interesujące. Nieodpisywanie na wiadomości lub zbyt późne odpisywanie może doprowadzić do utraty klienta.

2. Nie stosuj emotikon w mailach

Do szewskiej pasji doprowadzało mnie czytanie maili przeplatanych różnymi emotikonami w stylu: :), :P, :-P, ;P itp. Nie jestem dzieckiem i nie potrzebuje w relacji „biznesowej” emocji. Jeśli ktoś nie potrafi przekazać prostej wiadomości bez emotikon, to niech lepiej na stronie pozostawi numer telefonu. Przynajmniej podczas rozmowy nie zobaczę wyciągniętego jęzora…

3. Strona z formularzem kontaktowym, który nie działa – to zły pomysł

Stworzenie strony www i nie przetestowanie jej to najprostsza droga do utraty klienta. Spotkałem się ze stronami, gdzie część galerii była w budowie. To jestem w stanie przeżyć, niemniej – niedziałający formularz kontaktowy wkur…zył mnie niesamowicie. W jednym przypadku za każdym razem wyskakiwał błąd, że źle przepisałem kod zabezpieczający. Sprawdzałem na kilku przeglądarkach – to samo. Na stronie oczywiście nigdzie nie było podanego adresu e-mail. Nie muszę dodawać, że zakładka ze stroną w przeglądarce została od razu zamknięta.

4. Wyceń usługę

Jeśli klient prosi o wycenę, to wyceń swoją usługę, chyba, że pracujesz za darmo. Spotkałem się z fotografem, który nie potrafił/nie chciał podać ceny za swoją pracę. Kilka maili i odpuściłem. Nie to nie – najwyraźniej ma sporo klientów… Jeśli pewne usługi masz w swojej ofercie – podaj cenę w zapytaniu ofertowym. Nie każdy klient ma ochotę od razu jechać na spotkanie z Tobą – najczęściej nie ma na to czasu.

Podsumowując…

To chyba najpoważniejsze uchybienia jakie zauważyłem w kontakcie mailowym z potencjalnymi kontrahentami. Niestety wiele z tych maili kosztowało mnie sporo nerwów. Chcąc otrzymać szybką odpowiedź – nie otrzymywałem jej wcale, albo była nie na temat. Niemniej – te kilkanaście maili dało mi też sporo wiedzy jak nie kontaktować się z ludźmi w biznesie…

Zdjęcie w nagłówku pochodzi ze strony: http://www.pexels.com/

1,628 total views, 3 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *