MacBook – opinia po miesiącu użytkowania

Około miesiąc temu zakupiłem komputer klasy Apple – MacBook. Notebook ów nie jest świeżynką na rynku, ale uważam, że w zupełności spełnia moje potrzeby swoimi parametrami. Już z dobry rok temu doszedłem do wniosku, że aktualny laptop, który miał wtenczas nieco ponad 2 lata był w zupełności wystarczającym komputerem. Nie potrzebowałem do swojej pracy szybszego sprzętu. Dużo się nasłuchałem jednak o komputerach Apple. Mogłem też obserwować jak pracuje się na sprzętach tej klasy i co oferują swoim użytkownikom. Postanowiłem kupić swojego pierwszego Maca.

Specyfikacja notebooka

Jak wspomniałem powyżej komputer nie jest nowy. Ba! Za chwilę będzie miał 5 lat! Co ciekawe ma praktycznie takie same komponenty co poprzedni laptop.

  • Model: MacBook (13”, Aluminium, późny 2008)
  • Procesor: 2 GHz Intel Core 2 Duo
  • Pamięć RAM: 4GB 1067 MHz DDR3
  • Karta graficzna: NVIDIA GeForce 9400M 256 MB
  • Dysk twardy: WD 500 GB (przeniesiony ze starego komputera)
  • System operacyjny: OS X 10.7.5 (Lion)

Jak widać – demonem prędkości ten komputer nie jest, jednak zdecydowanie szybciej i sprawniej się na nim pracuje niż na Windowsie.

Opinia po miesiącu użytkowania

Mogę spokojnie napisać, że na komputerach Apple z systemem OS X pracuje się znacznie lepiej niż na komputerach PC z systemem Windows. Wydajność notebooka jest porównywalna z wydajnością laptopa z zainstalowanym Linuksem. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że do systemu OS X trzeba się przyzwyczaić. To zupełnie co innego niż Windows, jednak podobna filozofia jest jak w Linuksie. Również klawiatura jest odmienna, co początkowo doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Byłem jednak na to przygotowany i zniosłem to dzielnie. Teraz już uważam, że klawiatury używa się lepiej niż tej klasycznej.

Po przejściu na OS X nie brakuje mi na razie żadnego programu z Windowsa. Praktycznie tego czego używałem na siódemce mam i tutaj, a jeśli nie ma, to jest odpowiednik. Natomiast inną sprawą są ceny oprogramowania. Ze smutkiem muszę napisać, że jest sporo ciekawego oprogramowania, jednak drogiego, lub bardzo drogiego. Tanie też jest (0,99 €). Dla mnie jednak stanowi to problem, gdyż nie mam karty kredytowej, a żadnego pre-paida w banku jeszcze nie zdążyłem wyrobić. Niemniej – wbrew powszechnej opinii, darmowe oprogramowanie też istnieje!

Programy desygnowane dla OS X typu pakiet iLife czy iTunes – działają bajecznie i są naprawdę „przycięte na miarę”. Przykładowo Picasa – moim zdaniem – nie umywa się do iPhoto.

Sam system jest w miarę prosty w obsłudze, jednak istnieje kilka kwestii, których użytkownik Windowsa na początku nie znajdzie ot tak. Sam miałem z kilkoma problem i pisząc na forum MyApple zebrałem cięgi i potulnie zacząłem szukać, przeglądając krok po kroku każdą opcję w Preferencjach systemu.

Blogi, ciekawe strony o tematyce Apple

Pisząc o Apple chciałbym od razu zareklamować kilka ciekawych blogów, które zasubskrybowałem od czasu kiedy kupiłem notebooka. Korzystam z nich na co dzień i sądzę, że są warte polecenia:

Zdecydowanie polecam powyższe odnośniki w celu zapoznania się z możliwościami systemu OS X.

Podsumowanie

MacBooka uważam za dobry zakup. Szybkość działania i gama softwaru jaki oferuje jest naprawdę imponująca i warta uwagi. Cena samego komputera nie jest niska, jednak biorąc pod uwagę fakt, iż sam kupiłem 4 letni komputer, który w zupełności mi wystarcza do pracy biurowej, tworzenia stron internetowych, podstawowym programowaniu to jeśli ktoś pokusi się o zakup nowego sprzętu typu MacBook Pro, którego będzie mógł dodatkowo rozbudować w przyszłości będzie miał pewność, że komputer ów starczy mu na lata.

5,132 total views, 13 views today

9 Comments

  1. Kamil G.

    Cieszę się Łukaszu, że jesteś zadowolony i dokonałeś dobrej inwestycji.
    Dla mnie, który kiedyś przesiadł się z Windowsa i sprzętów „różnego” wykonania jakościowego na Apple i Mac OSX to atuty były uderzające:
    – koniec z programami antywirusowymi i zamartwianiem się o wirusy oraz ociężałość systemu,
    – koniec z zawieszaniem się systemu lub restartowaniem,
    – dużo prostsza obsługa systemu/sprzętu,
    – optymalne dopasowanie i wykorzystanie sprzęt-system z oprogramowaniem co rzutuje na efektywniejsze działanie komputera i oszczędza czas użytkownikowi,
    – po latach doceniam jakość i trwałość laptopa, który zaczął 6-ty rok a będzie z pewnością służył drugie tyle.
    Nie jestem bez reszty pochłoniętym fanem Apple i widzę też niedociągnięcia, wady ale nie chcę na razie użytkować innej marki.

  2. Łukasz Lubiński

    Ano jestem zadowolony. O dziwo nie brakuje mi na razie programów żadnych, które były na Windowsie. Do klawiatury też szybko się przyzwyczaiłem. De facto teraz irytuje mnie Ctrl + C na zwykłej klawiaturze, skoro Cmd + C jest bardziej poręczny ;)

    Niemniej dużo programów, które muszę obsłużyć są w postaci .exe. Z tego co widziałem jest Wine na OS X, także myślę, że nie będzie źle :)

  3. Kamil G.

    Wczoraj się podenerwowałem. Próbowałem zainstalowac CorelDRAW na Snow Leopard wersja 10.6.8. Generalnie firma od dluzszego czasu nie wspiera wersji na Apple. Instalowalem taka, ktora byla na OSX…. niestety za stary program, ktory nadaje sie tylko do wersji maksimum 10.4 :((((
    Zainstalowalem wiec Wine i heja jak w Windowsie…. instalacja ok…. w momencie uruchomienia programu wyskakuje jakis error i koniec. Na Mac nie uzyjesz kazdego programu w prosty sposob. Idealow nie ma.

  4. Łukasz Lubiński

    Dawno się przestałem łudzić, że istnieje rozwiązanie idealne. Ani Windows, ani Linux, ani nawet Mac nie dostarczy rozwiązań nie pozostawiających złudzeń idealności. Jeśli chciałbyś używać narzędzi do grafiki wektorowej to:
    a) Inkscape (o dziwo na Mac chodzi wg mnie topornie. Szkoda), b) Adobe Illustrator – działa świetnie i jest natywnie dostarczany dla Mac OS X.

  5. Kamil G.

    Inkscape juz mam. Zalezy mi na Corelu bo chce zrobic kurs z tego programu i nazwyczajniej chcialbym pocwiczyc a tu nie idzie. Na dysku nie mam zbyt duzo miejsca zeby wirtualnego windowsa instalowac ale chyba bede zmuszony.

  6. Kamil G.

    CorelDraw nie taki straszny. Emulowałem Windowsa XP przez VMware Fusion z przydzieleniem 1GB RAM z czego max. 40% może zużyć Corel (ustawienia w programie) i działa dobrze. Nie muli, nie tnie się przy prostych projektach. Dużych na razie nie obsługuję więc nie wiem. Polecam rozwiązanie.

  7. Łukasz Lubiński

    Szkoda trochę, że trzeba emulować Windowsa, aby odpalić jakiś program. Niemniej – tak jak Ci ostatnio mówiłem – w jakiejś gazetce był Corel dla Maca. Niemniej najnowsze wersje są tylko pod Windowsa. Na stronie Cortlandu też można kupić Corela, ale właśnie wersję pod Win.

  8. Łukasz Lubiński

    @Marian – Lion działa bez problemu, natomiast miałem problemy z ML. Niestety komputer działał jak żółw. Przy Lionie nie zauważyłem problemów żadnych. Wszystko działa sprawnie i szybko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *