Maszynka do tradycyjnego golenia – Mühle R89

Od dłuższego czasu golę się w sposób tradycyjny – używając maszynki na żyletki i kremu. Zaczynałem jeszcze jako licealista, ale bardzo szybko się zniechęciłem. Moją pierwszą maszynką na żyletki była maszynka Bambino. Straszna maszynka – szarpała zarost (choć wtenczas jeszcze nie taki twardy), nie goliła dokładnie i strasznie raniła skórę twarzy. Najprościej pisząc – nie nadawała się całkowicie do użytku. Prawdopodobnie było to spowodowane zbyt dużą przestrzenią między żyletką a głowicą.

Do golenia wróciłem jakieś pół roku temu. W sieci szukałem rozwiązań względnie tanich, mając w pamięci maszynkę Bambino nie chciałem początkowo wydawać dużo pieniędzy na zakup kolejnych. Dowiedziałem się o maszynce na żyletki Wilkinsona. Plastikowa maszynka z zamkniętym grzebieniem, do golenia codziennego. Za te niewielkie pieniądze – ok. 15 zł (w tym 5 żyletek Wilkinsona) kupiłem kolejną maszynkę. Mogę spokojnie polecić ją każdemu, kto rozpoczyna przygodę z tradycyjnym goleniem. Maszynka solidna, nie ciągnąca zarostu. Jej plastikowa głowica nie stanowi przeszkody w codziennym używaniu. Uchwyt jest od środka wyłożony metalem, co zwiększa stabilność maszynki. Goliłem się przez 5 miesięcy tą maszynką i trafiając na forum tradycyjnego golenia poczytałem o innych modelach. Tak w moje ręce wpadła maszynka Mühle R89.

Maszynka Mühle R89 w opakowaniuPrzed zakupem tej maszynki długo się zastanawiałem czy potrzebuję takiego sprzętu. Maszynka jest raczej w niskiej cenie – biorąc pod lupę profesjonalne maszynki do golenia. Jej cena wynosi 129,99 zł (w tej chwili widziałem maszynkę za 169,99 zł). Te z górnej półki potrafią kosztowa kilka tysięcy złotych. Niemniej – jak zapewniano mnie na forum – Mühle R89 jest w rozsądnej cenie w stosunku do jakości. Zastanawiałem się jeszcze nad dwiema maszynkami. W grę wchodził Gillette Nacet, który tak naprawdę jest trudny do zakupu i wydaje się produkcją bardzo wątłą, a ja szukałem czegoś konkretnego na lata.

Mühle R89 po wyjęciu z opakowaniaDługo też się zastanawiałem nad kupnem maszynki Merkur 42C. Maszynka ta ma również zamknięty grzebień i klasyczny uchwyt, co bardzo mi się podobało, a czego nie ma maszynka Mühle R89. Niemniej – wybór padł właśnie na Mühle R89, ponieważ… Tak naprawdę nie wiem dlaczego. Chyba skłoniły mnie opinie – było nieco więcej głosów za Mühle niż za Merkurem. Po około miesiącu używania nie zawiodłem się na tym wyborze. 

Maszynka Mühle R89 ma zamknięty grzebień. Służy do codziennego golenia. Co ważne – jest 3-częściowa, co widać na ostatnim zdjęciu. Dzięki temu mam pewność, że żaden mechanizm nie zawiedzie podczas golenia i rozkładania Mühle R89 po rozłożeniumaszynki w celu wymiany żyletki. Maszynka jest z metalu, co zapewnia, że będzie służyć właścicielowi przed długie lata. Długość całkowita to 116,5 mm, zaś samego uchwytu – 100 mm. Nie mamy tutaj możliwości regulacji ekspozycji ostrza, jednak jeśli ktoś goli się stosunkowo często (co 1-3 dni) to w zasadzie nie jest mu potrzebna ta funkcja.

Często wspomina się, że używając tej maszynki nie jesteśmy w stanie się zaciąć. Nie do końca się z tym zgodzę. Mi się udało, choć faktycznie maszynka należy zdecydowanie do tych bezpieczniejszych. Dzięki swojej wadze (90g) dobrze leży w dłoni. Nie zauważyłem również efektu wyślizgiwania się maszynki z dłoni, o którym często się wspomina.

Reasumując – jeśli rozpoczynać przygodę z tradycyjnym goleniem – to tylko z maszynką Mühle R89. Produkt wart swojej ceny poprzez wysoką jakość.

11,945 total views, 8 views today

12 Comments

  1. Łukasz Lubiński

    @SpeX – przede wszystkim możliwością „dogolenia”. Z jednorazówkami miałem problem, że nie do końca goliły. Używałem Polsilvera, ale Gillette też nie zawsze dawał radę. Poza tym, co jest nie bez znaczenia – maszynka jest rozkładana, więc nie ma mowy o zapychaniu się jej. Koszt golenia po dłuższym używaniu jest również niższy. Początkowo trzeba nabrać wprawy, bo golenie technicznie różni się od golenia jednorazówką, ale jak już się nauczysz, to idzie równie sprawnie.

  2. jarrow

    Po kilkunastu latach golenia się różnymi „machami” miałem dosyć już wydawania pieniędzy na chińskie podróbki ostrzy do maszynek. Na początek kupiłem sobie Wilkinsona Clasica a po 3 goleniach Muhle R41 Grande. Żyletki Derby są najlepszym uzupełnieniem tej maszynki jak dla mnie. Pięknie zbiera zarost,nic się nie zapycha. Nawet nie ma szans na powrót do jakiś „machów”. Sama maszynka wygląda jak małe dzieło sztuki a golenie już jest teraz przyjemnością a nie obowiązkiem.Namawiam niezdecydowanych na powrót to klasycznego golenia.

  3. grzegorz

    mam pedzel muhle z borsuka,a teraz szukam maszynki i raczej juz chyba zdecydowalem sie na muhle r226sr z zamknietym grzebieniem. jezeli maszynka sprawdzi sie jak pedzel to tylko duzy plus firmie muhle ze tworzy takie cudenka. mydla uzywam tureckiego arko,naprawde rewelacyjne mydelko w sztyfcie.pozdrawiam tradycyjnie golacych sie.i wspolczuje tym co gola sie pianka,i chinska jednorazowka.

  4. Łukasz Lubiński

    @grzegorz – słyszałem sporo o mydle Arko, ale sceptycznie podchodziłem. Faktycznie dobre? Na razie używam Proraso, ale jest takie sobie. 

    Próbowałem ostatnio się ogolić zwykłą maszynką i naprawdę się zdenerwowałem… Co chwilę się zapychała. Tradycyjne golenie z pewnością pozostanie u mnie na stałe.

  5. Robert

    Ja szczerze mówiąc sugerowałem  się opinią autora tego forum i zakupiłem Muhle R89. Szczerze polecam. Mam ją dopiero od tygodnia ale jestem zachwycony. Nie zaciąłem się ani razu co już stanowi sukces ( dla mnie ). Powoli dochodzę do wprawy a samo golenie sprawia mi dużą frajdę i to na tyle, że niemal czekam kiedy będę mógł skorzystać z tego cudeńka. Jeśli chodzi o pędzel to korzystam z pozycji Rossmann’a i kupiłem Isana Men. Jak narazie jest ok i ma przustępną cenę (20 kilka złotych). Zacząłem się wkręcać w ten temat i dokupołem stojak na pędzel i maszynkę (allegro – chromowany ale jeszcze nie przyszedł więc nie podzielę się opinią) – te dostępne w sklepach dla golibrodów mają bajońskie ceny – czasami są droższe od samego sprzętu do golenia. Temat jest ciekawy i dla facetów myślę ważny. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *